Kapitał można pomnażać na wiele sposobów. Jedni inwestorzy wybierają akcje, obligacje lub fundusze, inni kupują nieruchomości, a przedsiębiorcy często decydują się na jeszcze inne rozwiązanie – reinwestowanie pieniędzy we własną firmę. Ta ostatnia forma lokowania kapitału bywa niedoceniana, ponieważ nie zawsze daje się łatwo porównać z klasycznymi inwestycjami finansowymi.
Zakup akcji można ocenić poprzez historyczne wyniki, wycenę spółki, oczekiwany wzrost zysków czy poziom ryzyka. W przypadku inwestycji w przedsiębiorstwo sytuacja jest bardziej złożona. Pieniądze mogą zostać przeznaczone na marketing, nowych pracowników, technologię, sprzęt, ekspansję geograficzną albo rozwój produktu. Efektem nie musi być bezpośredni przychód. Czasami inwestycja zwiększa zdolność firmy do obsługi klientów, poprawia marżę lub wzmacnia jej pozycję konkurencyjną.
Pojawia się więc podstawowe pytanie: kiedy właściciel firmy powinien przeznaczyć nadwyżkę kapitału na rozwój przedsiębiorstwa, a kiedy lepiej zainwestować ją poza biznesem?
Inwestycja we własną firmę ma jedną fundamentalną przewagę
Największą zaletą reinwestowania kapitału w przedsiębiorstwo jest możliwość wpływania na wynik inwestycji.
W przypadku zakupu akcji inwestor ma ograniczoną kontrolę nad tym, co zrobi zarząd spółki, jak zachowają się klienci, jakie decyzje podejmie konkurencja czy jak zmienią się warunki gospodarcze. Może analizować dane i wybierać najlepsze jego zdaniem przedsiębiorstwa, ale ostatecznie pozostaje inwestorem zewnętrznym.
Właściciel własnej firmy znajduje się w zupełnie innej sytuacji.
Jeżeli przeznaczy środki na kampanię marketingową, może zmieniać ofertę, kanały pozyskiwania klientów i sposób sprzedaży. Jeśli zatrudni specjalistę, może określić jego zakres odpowiedzialności. Jeżeli kupi maszynę, może zmienić organizację produkcji. W przypadku inwestycji technologicznej może zdecydować, które procesy zostaną zautomatyzowane.
Oznacza to, że stopa zwrotu zależy nie tylko od warunków rynkowych, ale również od jakości zarządzania.
To jednak nie oznacza, że inwestowanie w biznes jest automatycznie lepsze. Większa kontrola oznacza również większą odpowiedzialność.
Wysoka stopa zwrotu nie zawsze oznacza dobrą inwestycję
Przedsiębiorcy często patrzą na rozwój firmy przez pryzmat przychodów. Jeżeli inwestycja w marketing kosztuje 50 tys. zł i przynosi dodatkowe 200 tys. zł sprzedaży, na pierwszy rzut oka wygląda bardzo atrakcyjnie.
Problem zaczyna się wtedy, gdy sama sprzedaż zostanie pomylona z zyskiem.
Jeżeli marża na dodatkowych przychodach jest niska, rzeczywista rentowność inwestycji może być znacznie mniejsza. Należy uwzględnić także koszty obsługi nowych klientów, zwroty, reklamacje, dodatkową pracę administracyjną, logistykę oraz finansowanie.
Dlatego przedsiębiorca powinien analizować przede wszystkim dodatkową marżę i przepływy pieniężne, a nie sam wzrost obrotów.
Ta zasada jest szczególnie istotna przy szybko rosnących firmach. Dynamiczny wzrost przychodów może wyglądać imponująco w raportach, a jednocześnie powodować problemy z płynnością, jeśli firma musi ponosić koszty znacznie wcześniej, niż otrzymuje zapłatę od klientów.
Kiedy reinwestowanie w firmę ma szczególny sens?
Nie ma jednej uniwersalnej granicy, po której przedsiębiorca powinien przestać rozwijać firmę i zacząć inwestować kapitał na rynku finansowym. Istnieją jednak sytuacje, w których reinwestycja może mieć wyjątkowo dobre uzasadnienie.
Pierwszą jest sytuacja, w której firma ma sprawdzony model sprzedaży, ale ogranicza ją konkretny czynnik.
Może być nim niewystarczająca liczba pracowników, zbyt mała powierzchnia produkcyjna, brak odpowiedniego oprogramowania, ograniczona wydajność maszyn albo niewystarczająca liczba handlowców.
Jeżeli wiadomo, co blokuje dalszy rozwój, inwestycja może mieć stosunkowo łatwy do oszacowania efekt.
Drugim przypadkiem jest możliwość zwiększenia marży. Zakup technologii, która obniża jednostkowy koszt produkcji, może być atrakcyjniejszy niż inwestowanie kapitału w aktywa finansowe, szczególnie jeżeli firma ma stabilny popyt.
Trzecia sytuacja to wykorzystanie przewagi rynkowej. Jeżeli przedsiębiorstwo ma dobrą pozycję, rozpoznawalną markę i sprawdzoną bazę klientów, dodatkowy kapitał może pozwolić mu zwiększyć udział w rynku, zanim zrobią to konkurenci.
Rozwój firmy powinien być porównywany z alternatywnym zastosowaniem kapitału
Największym błędem jest analizowanie inwestycji w przedsiębiorstwo w oderwaniu od innych możliwości.
Załóżmy, że właściciel firmy dysponuje kwotą 500 tys. zł. Może przeznaczyć ją na rozwój przedsiębiorstwa albo zainwestować poza nim.
Jeżeli inwestycja w firmę może wygenerować dodatkowe 100 tys. zł rocznego zysku, nie oznacza to jeszcze, że jest atrakcyjna. Trzeba porównać ją z alternatywami.
Kapitał mógłby zostać przeznaczony na inne aktywa. Mógłby również pozostać w formie płynnej rezerwy, zostać wykorzystany do spłaty zadłużenia albo podzielony pomiędzy kilka klas aktywów.
Dopiero takie porównanie pozwala odpowiedzieć na pytanie, czy rozwój firmy rzeczywiście jest najlepszym sposobem wykorzystania pieniędzy.
W praktyce oznacza to konieczność myślenia kategorią kosztu alternatywnego. Pieniądze przeznaczone na jeden cel nie mogą jednocześnie pracować w innym miejscu.
Własna firma może dawać wysoką stopę zwrotu, ale ryzyko jest skoncentrowane
Właściciel przedsiębiorstwa ma często naturalną skłonność do inwestowania większości kapitału we własny biznes. Zna firmę, ufa jej modelowi działania i ma poczucie kontroli.
Problemem jest koncentracja ryzyka.
Jeżeli zdecydowana większość majątku przedsiębiorcy jest związana z jednym biznesem, jego sytuacja finansowa staje się silnie zależna od jednego przedsiębiorstwa, jednej branży, grupy klientów albo lokalnego rynku.
W przypadku kryzysu branżowego może jednocześnie spaść wartość firmy, dochód właściciela i jego zdolność do generowania kolejnego kapitału.
Z tego powodu rozwój własnego przedsiębiorstwa i inwestowanie poza nim nie muszą być konkurencyjnymi strategiami. Mogą się uzupełniać.
Właściciel może rozwijać firmę do momentu, w którym kolejne inwestycje nadal mają atrakcyjną relację ryzyka do zwrotu, a nadwyżki kapitału przeznaczać na inne aktywa.
Jak rozpoznać moment, w którym firma przestaje być najlepszą inwestycją?
To jedno z trudniejszych pytań dla przedsiębiorcy.
W początkowej fazie działalności każda złotówka może mieć dużą wartość. Zakup narzędzi, stworzenie strony internetowej, zatrudnienie pierwszego handlowca czy zwiększenie budżetu marketingowego może radykalnie zwiększyć przychody.
Z czasem jednak efektywność kolejnych inwestycji może spadać.
Pierwszy pracownik pozwala obsłużyć znacznie więcej klientów. Dziesiąty może już tylko nieznacznie zwiększyć możliwości firmy. Pierwsza kampania reklamowa może wygenerować bardzo dobry zwrot, podczas gdy zwiększenie budżetu o kolejne 50 proc. przyniesie znacznie słabszy efekt.
Jest to klasyczny problem malejącej krańcowej efektywności kapitału.
Przedsiębiorca powinien więc regularnie sprawdzać, czy kolejne środki nadal generują atrakcyjny przyrost wartości.
Nie każda inwestycja w rozwój zwiększa wartość przedsiębiorstwa
Wydawanie pieniędzy na firmę może być łatwe do uzasadnienia, szczególnie gdy przedsiębiorca chce rozwijać działalność. Nie każdy wydatek jest jednak inwestycją.
Nowy samochód może poprawić komfort pracy, ale niekoniecznie zwiększy zysk. Większe biuro może wyglądać profesjonalniej, ale jeśli nie generuje dodatkowej sprzedaży, jego wpływ na wartość firmy może być niewielki.
Podobnie jest z rozbudowanymi systemami informatycznymi, dodatkowymi usługami czy kosztownymi działaniami marketingowymi.
Przed każdym większym wydatkiem warto odpowiedzieć na trzy pytania:
Jaki problem rozwiązuje ten wydatek?
W jaki sposób wpłynie na przychody, koszty lub ryzyko?
Po jakim czasie powinien pojawić się mierzalny efekt?
Jeżeli przedsiębiorca nie potrafi odpowiedzieć na te pytania, powinien ostrożnie podchodzić do wydawania kapitału.
Inwestycje finansowe pełnią również funkcję zabezpieczającą
Lokowanie części kapitału poza firmą nie musi oznaczać braku wiary w przedsiębiorstwo.
Wręcz przeciwnie – może być elementem odpowiedzialnego zarządzania majątkiem.
Przedsiębiorca, który przez wiele lat budował firmę, często posiada ogromną część swojego majątku w jednym aktywie. Dywersyfikacja pozwala ograniczyć zależność od wyników tego przedsiębiorstwa.
Może to mieć szczególne znaczenie w dojrzałej firmie, która nie potrzebuje już tak dużych nakładów jak wcześniej.
Jeżeli przedsiębiorstwo generuje stabilną nadwyżkę gotówki, a kolejne inwestycje przynoszą coraz niższy zwrot, rozsądne może być przeznaczenie części środków na aktywa niezwiązane bezpośrednio z działalnością operacyjną.
W ten sposób przedsiębiorca zaczyna budować majątek, który nie jest całkowicie zależny od przyszłości jednej firmy.
Biznes i inwestowanie mogą działać w dwóch różnych cyklach
Jednym z powodów, dla których warto łączyć oba podejścia, jest różnica między kapitałem operacyjnym a kapitałem majątkowym.
Pieniądze potrzebne firmie do finansowania działalności powinny być dostępne wtedy, gdy przedsiębiorstwo ich potrzebuje. Nie powinny być agresywnie inwestowane w aktywa, których sprzedaż w niekorzystnym momencie mogłaby oznaczać stratę.
Inaczej można traktować kapitał, który nie jest potrzebny w działalności przez dłuższy czas.
Właściciel firmy może więc stworzyć kilka warstw kapitału:
- środki przeznaczone na bieżące funkcjonowanie,
- rezerwę bezpieczeństwa,
- kapitał na rozwój przedsiębiorstwa,
- kapitał inwestowany poza firmą.
Takie rozdzielenie pozwala uniknąć sytuacji, w której konieczność finansowania nieprzewidzianego wydatku zmusza przedsiębiorcę do sprzedaży inwestycji w niekorzystnym momencie.
Jak podejść do decyzji w praktyce?
Dobrym rozwiązaniem jest stworzenie prostej matrycy oceny każdej większej inwestycji.
| Pytanie | Inwestycja w firmę | Inwestycja poza firmą |
|---|---|---|
| Potencjalny zwrot | Zależny od modelu biznesowego | Zależny od wybranego aktywa |
| Kontrola nad wynikiem | Wysoka | Ograniczona |
| Dywersyfikacja | Niska | Zwykle wyższa |
| Płynność | Zależna od projektu | Zależna od aktywa |
| Ryzyko koncentracji | Wysokie | Może je ograniczyć |
| Wymagane zaangażowanie | Zwykle wysokie | Często niższe |
| Możliwość wpływania na wynik | Duża | Ograniczona |
Tabela nie wskazuje zwycięzcy, ponieważ taki wybór nie istnieje. Odpowiedź zależy od sytuacji konkretnego przedsiębiorcy.
Jeżeli firma ma wysoką rentowność, przewidywalny model sprzedaży i wiele możliwości skalowania, reinwestowanie może być bardzo atrakcyjne.
Jeżeli natomiast kolejne projekty mają coraz niższą rentowność, a majątek właściciela jest już silnie skoncentrowany w przedsiębiorstwie, większego znaczenia nabiera dywersyfikacja.
Przykład: dwie różne sytuacje tego samego przedsiębiorcy
Wyobraźmy sobie właściciela firmy usługowej, która generuje 400 tys. zł rocznego zysku. Przedsiębiorca ma możliwość zainwestowania 300 tys. zł w rozbudowę zespołu i system sprzedaży.
Analiza pokazuje, że dodatkowe 300 tys. zł może zwiększyć roczny zysk o około 120 tys. zł. Potencjalny zwrot jest więc wysoki, a projekt wykorzystuje sprawdzony model biznesowy.
W takiej sytuacji reinwestycja może być racjonalna.
Kilka lat później sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej. Firma ma już rozbudowany zespół, większość procesów jest zoptymalizowana, a kolejne 300 tys. zł pozwoliłoby zwiększyć zysk tylko o 30-40 tys. zł rocznie.
Wtedy argument za reinwestowaniem jest znacznie słabszy.
Ten sam przedsiębiorca, ta sama firma i podobna kwota kapitału mogą więc prowadzić do dwóch zupełnie różnych decyzji.
Nie zmieniła się matematyka. Zmieniła się krańcowa efektywność inwestycji.
Kiedy lepiej postawić na rozwój biznesu?
Reinwestowanie w przedsiębiorstwo jest szczególnie interesujące, gdy:
- firma ma sprawdzony model biznesowy,
- istnieje wyraźne ograniczenie hamujące rozwój,
- inwestycja może zwiększyć marżę lub sprzedaż,
- przedsiębiorca ma możliwość kontrolowania wykonania projektu,
- przewidywany zwrot jest wyraźnie wyższy od alternatywnych zastosowań kapitału,
- inwestycja nie zagraża płynności,
- poziom koncentracji majątku w firmie pozostaje akceptowalny.
W takim przypadku pieniądze mogą pracować tam, gdzie przedsiębiorca ma największą wiedzę i wpływ na rezultat.
Kiedy lepiej inwestować poza firmą?
Dywersyfikacja staje się szczególnie ważna, gdy:
- firma osiągnęła dojrzałość,
- kolejne projekty mają coraz niższą rentowność,
- przedsiębiorca posiada większość majątku w swojej firmie,
- branża charakteryzuje się wysoką zmiennością,
- dostępne są atrakcyjne możliwości inwestycyjne poza biznesem,
- przedsiębiorca chce zmniejszyć zależność finansową od jednej działalności.
Wtedy inwestowanie poza przedsiębiorstwem nie jest odejściem od biznesu. Jest sposobem na ochronę efektów wieloletniej pracy.
Najważniejsze pytanie nie brzmi: firma czy giełda?
Dylemat „inwestować w firmę czy na rynku finansowym?” jest w rzeczywistości zbyt dużym uproszczeniem.
Dla przedsiębiorcy znacznie ważniejsze pytanie brzmi: gdzie kolejna złotówka kapitału ma najlepszą relację potencjalnego zwrotu do ryzyka?
Czasami odpowiedzią będzie rozwój przedsiębiorstwa. Innym razem zakup aktywów finansowych. W jeszcze innej sytuacji najlepszą decyzją może być pozostawienie części środków w gotówce i zachowanie możliwości reagowania na przyszłe okazje.
Właściciel firmy powinien regularnie analizować wszystkie trzy możliwości.
Warto przy tym śledzić nie tylko kwestie związane z rynkami finansowymi, ale również szersze informacje gospodarcze i biznesowe. Dla przedsiębiorcy znaczenie mają przecież nie tylko notowania aktywów, lecz także zmiany kosztów prowadzenia działalności, zachowania konsumentów, sytuacja poszczególnych branż czy kierunek zmian gospodarczych. Takie szersze spojrzenie można znaleźć między innymi na portalu Bizneasy.pl, gdzie analizowane są zagadnienia związane z biznesem, finansami i przedsiębiorczością.
Kapitał powinien pracować tam, gdzie daje największą przewagę
Nie ma uniwersalnej zasady mówiącej, że przedsiębiorca powinien wszystkie pieniądze reinwestować w firmę albo przeciwnie – systematycznie wycofywać kapitał i kierować go na rynek finansowy.
Najbardziej racjonalne podejście jest dynamiczne.
Na początku działalności firma może być najlepszą inwestycją, ponieważ każda dodatkowa złotówka pozwala zwiększać skalę biznesu. W późniejszym etapie efektywność kolejnych inwestycji może spaść, a koncentracja majątku w jednym przedsiębiorstwie zaczyna stanowić coraz większe ryzyko.
Dlatego decyzję należy okresowo aktualizować.
Przedsiębiorca powinien wiedzieć, ile kapitału potrzebuje firma, jaki zwrot może wygenerować kolejna inwestycja, jakie ryzyko wiąże się z jej realizacją oraz jakie alternatywy są dostępne poza biznesem.
Dopiero połączenie tych informacji pozwala świadomie zdecydować, gdzie powinna trafić następna złotówka.
W inwestowaniu nie chodzi bowiem o znalezienie jednego idealnego miejsca dla całego kapitału. Chodzi o takie jego rozmieszczenie, aby przedsiębiorca mógł jednocześnie rozwijać źródło dochodu, ograniczać ryzyko koncentracji i budować majątek niezależny od wyników jednej działalności.